DZIEŃ KOBIET

 

Co to jest dzień kobiet?? Niby takie proste i banalne pytanie, ale każdy odpowie inaczej. Opowiem Wam czym dla mnie jest ten dzień i co znaczy dla mnie kobiecość.
Dzień kobiet  dla mnie trwa…cały czas. Każdego roku, każdego miesiąca, każdego dnia…w każdej chwili mojego życia. Jestem kobietą cały czas, nie tylko od święta. Ale „Dzień Kobiet”, to święto i celebracja kobiecości raz na jakiś czas. Fajnie jest dostawać kwiaty i inne prezenty od ukochanego mężczyzny, ale kobietą pozostaję do śmierci (pomijam zmiany operacyjne płci).
A co to jest kobiecość? Kobiecość to specjalny zestaw hormonów, którego nie mają mężczyźni. To również inna budowa ciała i inne role do spełnienia (np. rodzimy dzieci). I dzięki temu nasza kobiecość to coś nad czym warto się zastanowić nie tylko od święta i celebrować, wzmacniać każdego dnia.
Moja kobiecość podpowiada mi różne możliwości: chodzę na karate, by zyskać więcej pewności siebie, by pokonać uprzedzenia wpajane przez społeczeństwo (kobiety są słabe i nie biegają i się nie biją). Ja się biję i krzyczę, i biegam, pocę się i jak trzeba to przywalę dryblasowi (nie tylko w sali gimnastycznej). Jeżdżę konno…lubię ten pęd i stukot końskich kopyt, wiatr we włosach i choć chwilę wolności i jedności z końską siłą. To bardzo wrażliwe zwierzęta, szczególnie na kobiece humory, ale też są najlepszymi terapeutami!! Żadne inne zwierzę nie dokonuje takich terapeutycznych cudów. I żadne inne zwierzę nie rozumie tak dobrze kobiecych humorów jak koń.
Moja kobiecość podpowiada mi, by zadbać o swoją cerę i włosy dobrymi kosmetykami. Jakimi?? Takimi, które sama zrobię. I te właśnie kosmetyki używam na co dzień. Dzięki nim mam ładną cerę, wyglądam młodo, nie mam żadnych problemów skórnych. Delektuję się codziennie wspaniałym mydłem mniszkowym, tonikiem neroli czy nawilżającym kremem kawowym, który nie tylko nawilża, ale i natłuszcza skórę, a latem chroni mnie przed promieniami słonecznymi. Sporo tych kosmetyków już powstało.
Tutaj przeczytacie o niektórych:
Niektóre są opisane na blogu, ale sporo z nich jest w fazie ….pisania.
Sporo powstaje pod specjalne zamówienia wyjątkowych kobiet!!

Co jeszcze robię dla swojej kobiecości?? Prawidłowo się odżywiam. Takie słowo jak prawidłowo, ma wiele znaczeń, ale wyjaśnię Wam w innym poście co to dla mnie oznacza. W skrócie: dbam o to co zjadam, kiedy i w jakiej kolejności, w zależności od pory roku, hormonalnych „nastrojów” i innych potrzeb mojego kobiecego ciała. Nie robię tego od święta, ale dbam o to każdego dnia.

Dbam również o swoją kobiecą psychikę: jestem emocjonalną fabryką. Płaczę kiedy mam taką ochotę, paplam bez potrzeby bo taką mam właśnie potrzebę, troszczę się o swoich najbliższych czasem może zbyt intensywnie….ale czuję się zintegrowana ze swoim kobiecym ciałem i spełniam jego zachcianki (pachnąca kąpiel, czy świetna kiecka) i nie w głowie mi, że Dzień Kobiet jest tylko raz w roku: wsadzam kwiaty do wazonu, dzwonię do dziecka, oglądam jakiś nastrojowy film i delektuję się tym, że jestem kobietą ze wszystkimi wadami i zaletami tegoż „systemu”. I mogłabym tak długo wyliczać, ale nie o to chodzi.
A co dla Was oznacza bycie kobietą?? Jak kobiecość postrzegają mężczyźni??? Zapraszam do dyskusji.

Niezłe Ziółko

A poniżej galeria niektórych „uprzyjemniaczy”  i „podkreślaczy” kobiecości 🙂

Toniki do twarzy

 

maseczka glinkowa do cery dojrzałęj

 

Mydło mniszkowe

 

Oliwa ziołowa do cery atopowej, alergicznej

 

Dodaj napis

 

 

 

Toniki do twarzy oraz sól zapachowa

 

Glinkowe ze spiruliną i lepiężnikiem

 

 

Mydła glinkowe do różnych cer

 

Mydło glinkowe do cery dojrzałej, lekko peelingujące

 

Mydło lepieżnikowe

 

Skraby do ciała

 

 

 

 

Maść dąbrówkowa na rozstępy

 

8 Comments

Add Yours
    • 2
      admin

      Witam, krótka to pojęcie względne. Kosmetyki naturalne zawierają sporo naturalnych "utwalaczy" czyli konserwantów, takich jak m.in. gliceryna, ałun, magnez, spirytus i inne. Trzeba tylko wiedzieć jak i kiedy je dodać w jakim stężeniu. Te dodatki przede wszystkim stosuję w kosmetykach ze względu na ich odpowiednie działanie na skórę, np. gliceryna może skórę wysuszać albo nawilżać, podobnie olej rycynowy. Trzeba tylko wiedzieć jakie ma być stężenie. Poza tym, kosmetyki naturalne robię po to by ich używać, a nie po to by stały na półce i zbierały kurz. Jeśli trwałość kosmetyku jest 2 miesiące a zużywam go w jeden miesiąc to…. gdzie tu jest problem?? Zresztą robię takie pojemności, by zużyć przed oczekiwanym terminem trwałości czy przydatności do zużycia. Zresztą z doświadczenia wiem, że te kosmetyki nie psuja się tak łatwo, stoją nieraz wiele miesięcy nie zmieniając koloru, konsystencji działania itd. Inna kwestią jest badanie mikrobiologiczne. Ale to już jest temat na dobrego posta. Pozdrawiam 🙂

  1. 3
    artambrozja

    Jakże ja Ci zazdroszczę ( tak pozytywnie ) umiejętności !! Sama stosuję tylko ziołowe kosmetyki, jedynym moim grzechem jest fluid. Oliwa ziołowa do cery atopowej – dla mnie numer 1 🙂

  2. 5
    Małgorzata Diarra

    Uwielbiam kosmetyki, które mają "krótką trwałość" a najbardziej takie, które mogę… zjeść. Świeżość to podstawa, i z takich kosmetyków najwięcej korzyści mamy. Mydełko mniszkowe bardzo mnie zainteresowało, bo uwielbiam te słoneczka na łodyżkach (i w sezonie wcinam na surowo), a z mydełkiem mniszkowym jeszcze się nie spotkałam (ale macerat olejowy sobie zrobiłam). – Chyba zacznę robić mydełka. Dziękuje za ten tekst. Dla mnie kobiecość to twórcza energia, bardzo spontaniczna i nieprzewidywalna. To siła (przekazywana z matki na córkę w róóżny sposób… często nieświadomy). To coś magicznego, co się ma od babki, prababki i wszystkich przodkiń w rodzie. Coś co opromienia i samą kobietę i tych, któryrzy przyjmują jej miłość. Coś co spaja, roztacza opiekę, ale nie usidla.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *