Krem nawilżający-szybki ratunek i ulga dla skóry !

„Jak to możliwe, że tłusty krem jest nawilżający?? I działa natychmiast. I ma taka fajną lekką konsystencję?”  Pytają mnie osoby, które już używały  KAKAOWEGO KREMU  NAWILŻAJĄCEGO.
Jakie ma właściwości?
Krem ten powstał z myślą o takich „leniuszkach” jak ja, którym nie chce się myśleć o tym, że teraz idę na słońce to ten krem, a wieczorem to inny, pod makijaż to tamten krem, ale po kąpieli to coś znowu innego muszę użyć. Chciałam mieć taki krem „WSZYSTKO-MAJĄCY-CO-POTRZEBUJĘ”,
który:
szybko nawilża suchą skórę – mieszkam w górach i warunki pogodowe takie jak słońce, wiatr i suche zimne powietrze wpływają źle na moją delikatną skórę, często miałam z tym problem
likwiduje podrażnienia
– efekt nawilżenia utrzyma się min. kilka godzin, a po nałożeniu nie będzie uczucia ściągania skóry (u mnie ten efekt utrzymuje się cały dzień)
-jednocześnie natłuszcza i ochrania moją skórę przed trudnymi warunkami pogodowymi
– wezmę do opalania na słońce i nie pozwoli zbyt szybko utracić wodę wskutek wysokiej temperatury
-użyty po kąpieli sprawi, że skóra pozostaje gładka i mięciutka
– zastąpi całą gamę innych kremów.
Krem stworzyłam z mieszanki różnych tłuszczy, maceratu w medium
glicerynowym i hydrolatu. W składzie kremu znajdują się: masło kakaowe, olej ze słodkich migdałów, olej z awokado, olej rycynowy,  masło shea, olej kokosowy, gliceryd nagietkowy (wykonuję sama), hydrolat z gorzkiej pomarańczy, lanolina. Wszystkie tłuszcze są najwyższej jakości: tylko nierafinowane. Lanolina z kartą laboratoryjną, a hydrolat zamawiam w firmie, która specjalizuje się w sprzedaży takich półproduktów.
Tajemnica  kremu:
Krem ma konsystencję stałą,  tłustą, ale lekką (dzięki mieszaniu kremu mieszadłem dla „zemulgowania” składników). Doskonale rozsmarowuje się cienką powłoką na skórze i szybko wchłania, nie klei się, ale pozostawia ochronną warstewkę. Jest wydajny, co mnie bardzo cieszy, bo lubię mieć dłuuuuugo ulubiony kosmetyk. Dzięki zawartości glicerydu nagietkowego łagodzi ewentualne podrażnienia skóry i utrzymuje wilgoć. Wystarczy posmarować skórę raz dziennie, aby ten efekt się utrzymywał na kilka lub nawet kilkanaście godzin, co mnie bardzo zadowala, gdyż nie lubię co chwilę smarować się. Dzięki zawartości wody kwiatowej i olejków eterycznych z gorzkiej pomarańczy łagodzi i nawilża wszystkie typy skóry. Stosowany też jako krem przeciwzapalny dla skóry podrażnionej, zmniejsza zaczerwienienie twarzy i zmęczenie oczu. Działa łagodząco, relaksująco i antybakteryjnie oraz reguluje wydzielanie sebum. Doskonale odświeża skórę. Wspomaga jej ukrwienie, przywraca kwaśny odczyn skóry, łagodzi podrażnienia i doskonale nawilża. Zawarte w hydrolacie bioflawonoidy działają przeciwutleniająco, sprawdzają się również przy pielęgnacji cery naczynkowej. Używany jako składnik w preparatach do pielęgnacji skóry wrażliwej z problemami naczynkowymi, z nadmiernym wydzielaniem sebum ale jednocześnie regenerujący dla skóry uszkodzonej i  przesuszonej.
Zaletą jest też to, iż nie rozwarstwia się!!  Na letnim zlocie zielarskim jeden słoiczek kremu wystawiłam a resztę schowałam w turystycznej lodówce (tak na wszelki wypadek). Wiedziałam, że krem po ponownym schłodzeniu nie powinien się rozwarstwić, ale wolałam mieć pewność. Było bardzo gorąco, a moje stoisko było ulokowane na słońcu. Do dyspozycji miałam tylko małą parasolkę plażową, która tak naprawdę nie wiele chroniła od gorąca. Po trzech dniach gorącej próby w trudnych warunkach polowych, krem przeszedł swoje pierwsze prawdziwe życiowe  testy. I ku mojej wielkiej radości, zdał test na najwyższym poziomie: pomimo iż uległ niewielkiemu upłynnieniu (konsystencja ze stałej zmieniła się na rzadki budyń),tłuszcze i hydrolat pozostały w swojej stałej braterskiej więzi.
Wady kremu…..
Ja widzę tylko jedną: mimo wszystko zbyt szybko się kończy!  Jest tak fajny, że chciałoby się go używać co chwilę. I pomimo tego, iż używam tłuszczy nierafinowanych z krótkim terminem przydatności, nie zdąży się zepsuć… ale to też zaleta !
Na zlocie podeszła do  mnie Lili, która poprosiła o poradę i pomoc przy problemach jej cery (wysuszona, zaczerwieniona, delikatna i wrażliwa, itd.) I faktycznie skóra była problematyczna. Poleciłam próbkę kremu. Lili wróciła następnego dnia i poprosiła o „jeszcze” tego kremu, bo tak fajnie
działa: wyciszył i  nawilżył niemalże natychmiast jej skórę i pozbyła się tej drażliwości i suchości. A oto co napisała po kilku dniach: „Oto mój nabytek od Krysi , boski krem (…). Krysiu, uratowałaś moją buzię, przed spiekotą na Zlocie, za co Ci stokrotnie dziękuję”
Takich wpisów i podziękowań dot. kremu jest coraz więcej, ale wcale mnie to mnie to nie dziwi. Od kiedy zaczęłam używać tego kremu, moja cera znacznie się poprawiła. A co najbardziej mnie cieszy, że tylko jeden słoiczek ze mną wędruje niezależnie od tego gdzie się wybieram i że nie muszę tak często go używać, bo skład kremu spełnia swoje zadania.
Niezłe Ziółko

22 Comments

Add Yours
    • 7
      Krystyna Judka

      Witaj, napisałam CI maila ale też do wiadomości innych osób chcę napisać: są niektóre przepisy, których nie podaję – niektóre kosztowały mnie sporo wysiłku, czasu itd., by je stworzyć. Niektóre przepisy sprzedaję do firm kosmetycznych, więc tez nie podaję nawet ich na blogu. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to niebawem, będzie można go kupić w innej firmie kosmetycznej o czym również napiszę na blogu 🙂 Pozdrawiam

  1. 22
    Kakaowy krem nawilżający

    Czy mogę prosić o namiary na kupno tego kremu. Skład tego kremu bardzo do mnie przemawia. Bardzo proszę o odpowiedź na meilu. Będę bardzo wdzięczna. Jaka jest cena?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *