Maść żywiczna świerkowa

Jest dopiero początek grudnia. Jednak pogoda całkiem już zimowa: śnieg po kolana, zaspy śnieżne na drogach dojazdowych, temperatura poniżej zera i to sporo, bo -16 stopni C, ale za to świeci słonko… Cudownie!! Fantastyczna pogoda, by podładować nasze wewnętrzne baterie, dotlenić się i nieco pomedytować w lesie. Przy okazji a może przede wszystkim: zbieram żywicę do Kremu OCHRONNO-REGENERACYJNEGO „Dary Lasu”

Ładuję do plecaka termos z kawą zaparzaną z ziołami: anyżem, kardamonem, cynamonem i ziarnami kawowca, posłodzoną a właściwie pomiodzoną, bo jak to ująć kiedy zamiast cukru dodaję miodu?  Będzie nie tylko smakować na świeżym powietrzu, ale i rozgrzewać! Dziś zaplanowałam kilkugodzinny pobyt w lesie. Przedzieram się przez zaspy, uśmiechając do słońca, które wyjątkowo pięknie świeci. Wchodzę do lasku drzew iglastych, gdzie mam nadzieję na obfite zbiory żywicy. Trzeba się schylać niziutko przy ziemi i sprytnie jak zając wejść pod gałęzie lub zwinnie jak wiewiórka dostać do wyższych partii nawisów żywicy. Ale frajda! Już dawno nie miałam takiej gimnastyki! Czuję jak słońce się uśmiecha, cisza lasu koi umysł, zapach żywicy przenosi w odległe egzotyczne kraje… I zatrzymuję się…przystaję tu w tej niewygodnej pozycji, jestem…jestem całym lasem… Odpoczywam, oddycham, oddaję światu co nie moje… cieszę się jak małe dziecko z tej cudownej chwili, gdzie promienie słoneczne pomiędzy gałęziami tańczą wszystkimi kolorami tęczy. Delektuję się życiem!

Odpoczywam chwilę, nabieram energii, wyrzucam troski, lęki i złości… Zbieram żywicę i wracam do domu. Po drodze robię zdjęcia tej pięknej rzeczywistości i smakuję kawę, która na świeżym powietrzu w lesie jest wyśmienita!

Zamykam las w słoiku…

Po powrocie od razu zabieram się za przetwarzanie zbiorów. Tym razem tylko żywica. Ale zbiory całkiem pokaźne. Najpierw z żywicy przygotowuję MAŚĆ ŻYWICZNĄ ŚWIERKOWĄ, którą później dodaję do różnych kremów, maści i balsamów. W zależności od potrzeb w różnych stężeniach. Maść żywicową dodaję przede wszystkim do Balsamu MIODOWO-ŚWIERKOWEGO  oraz do Maści ziołowej EXTRA MOCNEJ.

Jak przygotować MAŚĆ ŻYWICZNĄ ŚWIERKOWĄ??

20 g żywicy (samej żywicy bez resztek drzewnych)

100 g smalcu lub innego tłuszczu (ja przygotowuję na smalcu, gdyż najlepiej się wchłania i ma świetną konsystencję)

Spirytus do spryskania żywicy (w celach dezynfekcyjnych)

Żywica świerkowa z tłuszczem

Do rozgrzanego tłuszczu (na około 80-85 stopni C) wkładam żywicę i mieszam, aż się rozpuści. Następnie przefiltrowuję, gdyż i tak w takiej żywicy są zwykle jakieś śmieci. Przelewam do słoiczków i przechowuję w chłodnym miejscu. Słoiczek szczelnie zamknięty.

Roztapianie żywicyw tłuszczu

Moja MAŚĆ ŻYWICZNA ma stężenie 1:5. Ma działanie: silnie rozgrzewające, osuszające i ściągające paprzące się i gnijące rany oraz odleżyny. Pobudza krążenie w skórze i tkance podskórnej. Ma właściwości również  przeciwświądowe, przeciwzapalne i  przeciwbólowe. W niskich stężeniach czyli około 3-7% w kremie  wspomaga regenerację tkanki skórnej, działa antywirusowo na wirusa opryszczki i innych z tej samej grupy herpes virus. Jak już pisałam w innym moim poście, bazą wyjściową do przygotowania tej maści była maść na oparzenia i rany. Po wielu próbach i doświadczeniach z chorymi tkankami udało mi się opracować odpowiednie stężenia na różne dolegliwości, takie jak: reumatyzm i zapalenie stawów, zapalenie płuc i oskrzeli, nerwobóle, przeciążenia mięśni i skurcze, problemy skórne od przesuszenia skóry po rany i blizny a także rozstępy. Maść w stężeniu 1:5  jest wyjściową maścią i bazą do innych moim produktów.

Czasem jeśli tego wymaga dana choroba przygotowuję mocniejsze dawki, ale to  już przy indywidualnym podejściu do problemu.  Warto mieś w domu taką maść, wystarczy słoiczek 100 ml, aby mieć pod ręką gdy potrzeba coś przygotować. To wielozadaniowa maść!!

Sosnowy naciek żywiczny

Ps. Pamiętajcie, by zbierać żywicę tylko z nacieków lub nawisów. Nie zbierajcie z dziur po gałęziach i pęknięć, nie wydłubujcie. Niema potrzeby dodatkowo uszkadzać drzewa, które w ten sposób się chroni przed zarazkami, tak jak ludzka krew tworzy strupy na ranie. Jeśli zbierzecie tylko nadmiar, to drzewo się odpłaci z nawiązką

9 Comments

Add Yours
  1. 4
    PJJ

    Witam serdecznie. Ja robię też tzw. maść choinkową ale na bazie żywicy sosnowej. Mam pytanie, czy można nią zastąpić żywicę świerkową w Twoim przepisie? Czy mają one takie same właściwiści zdrowotne?
    Pozdrawiam 🙂

  2. 7
    Gnatkowska

    Witam,czy mozna u Pani kupic masc zywiczną sosnową.Potrzebuje jej ,ponieważ mojemu dziecku czesto jeczmien wyskakuje a ostatnio przeniusł z oka gronkowca na usta.

  3. 9
    Sara

    Bardzo ciekawy blog.
    stężenie uzyskanej maści nie będzie 20%.
    masa substancji rozpuszczanej to u Ciebie 20 g żywicy a masa rozpuszczalnika to 100 g smalcu, czyli licząc wg wzoru 20g +100 g =120 g
    20g x 100% dzielone na 120g daje 16,66% i takie stężenie procentowe ma Twoja maść
    świerkowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *