Wytrawne wino kasztanowe z bzu i mniszka – zgrany zespół dla zdrowego serca, stawów i nie tylko

Wiosna zawitała już wszędzie: kwitną nie tylko pierwsze kwiaty przedwiośnia, ale drzewa puszczają pąki, ptaki budują gniazda, słońce już ładnie ogrzewa i pieści promieniami najdrobniejsze listki roślin łąkowych i nie tylko. Sezon zielarski w pełni. Planując tegoroczne zbiory uwzględniam potrzeby przede wszystkim domowników, a także zasoby mojej zielarni i piwniczki, w której znajdują się owe przetworzone zasoby. Są tam m.in. wina: mniszkowe i bzowe z kwiatów. Są to wina wytrawne, bardzo smaczne, aromatyczne i lecznicze. Używam ich nie tylko jako smaczny dodatek obiadowy, ale też przygotowuję nalewki, extrakty czy intrakty z innych roślin – jako lek. I dziś właśnie przygotowałam intrakt kasztanowy na winach: bzowym i mniszkowym. Nazbierałam kasztanowych pączków liściowych i kwiatowych razem z łuskami i teraz macerują się, aby można było przez cały rok dbać o swoje zdrowie.
Czyż nie wygląda pięknie? Aż żal zrywać… Pokrój pąka wygląda jak dorosłe drzewo 🙂
 Jak zrobić intrakt kasztanowy? I jak to działa?
Do przygotowania intraktu użyłam win kwiatowych: z czarnego bzu i mniszka lekarskiego, które przygotowałam w ubiegłym roku,  a które leżakowały aż do teraz. Nazbierałam pączków liściowcyh i kwiatowych kasztana razem z łuskami. Wina doprowadziłam do wrzenia i zalałam pączki. Zrobiłam w proporcjach: 100 g młodych i świeżo zmielonych pędów kasztanowca na 500 g gorącego wina wytrawnego. Odstawiam na 7-10 dni i potem przefiltruję. Zażywać należy 2 razy dziennie po 10-15 ml 2 x dziennie po jedzeniu przez co najmniej 3-4 miesiące.
A tu jest przepis  jak zrobić wino z  kwiatów bzu czarnego.
Zewnętrznie i wewnętrznie: wyciągi z pędów i kory kasztanowca działają ściągająco, przeciwzapalnie, antyseptycznie, przeciwobrzękowo, przeciw-wysiękowo, przeciwbiegunkowo, silnie żółciotwórczo i żółciopędnie, pobudzająco na wydzielanie soku żołądkowego, odkażająco i pobudzająco na gojenie ran, owrzodzeń i oparzeń. Wskazaniem do stosowania są przede wszystkim stany zapalne naczyń krwionośnych, zapalne wysięki okołonaczyniowe, choroby alergiczne, stany zapalne stawów, kaletek, krwiaki, wybroczyny, siatkówki i naczyniówki oka.
Pączki kasztanowca zwyczajnego  Aesculus hippocastanum L.  stosowane są do wyrobu intraktu, syropu, nalewki i naparu. Działają przeciwzapalnie, przeciwalergicznie, wykrztuśnie, moczopędnie, odtruwająco, regenerująco, przeciwzakrzepowo i wzmacniająco na śródbłonki naczyń krwionośnych. Hamują rozwój miażdżycy. Wyraźnie pobudzają regenerację tkanek. Szczególnie dobrze wpływają na elastyczność skóry i naczyń krwionośnych. Leczą stany zapalne przewodu pokarmowego, układu oddechowego oraz kostnego (artretyzm, reumatyzm). Nadają się do kuracji „czyszczących krew”.
Natomiast wyciągi z kwiatostanu są bogate we flawonoidy. Uszczelniają i wzmacniają naczynia krwionośne, wzmagają diurezę, wspomagają odtruwanie organizmu, regulują przemianę materii, hamują miażdżycę i stany zapalne w organizmie, poprawiają krążenie mózgowe, obwodowe i wieńcowe. Zmniejszają przepuszczalność ścian naczyń, przywracają elastyczność naczyniom krwionośnym. Preparaty z kasztana, ale tylko z pączków, kwiatów, nasion, kory i pędów rozrzedzają krew (działają przeciwzakrzepowo), natomiast preparaty z rozwiniętych liści zwiększają krzepliwość krwi. Jest to bardzo istotne, aby  sobie nie zaszkodzić podczas stosowania.
Dlaczego wino bzowe i mniszkowe jako intrakt?
Czarny bez Sambucus nigra L. zawiera duże ilości polifenoli, z których do najbardziej znanych należą biologicznie czynne flawonoidy. Flawonoidy stabilizują ilość witaminy C, co wpływa na jej dobre wchłanianie przez ludzki organizm i tym samym utrudnia rozwój wirusów i bakterii. Wykazują również działanie przeciwskurczowe i moczopędne. Wino bzowe z kwiatów dodatkowo zawiera sporo rutyny, która uszczelnia i uelastycznia naczynia krwionośne. W kwiatach są również: garbniki, nitrylozydy (sambunigryna), pektyny, śluzy, etyloamina, izobutyloamina, kwas walerianowy, cholina, sporo soli potasu. Wyciągi z kwiatów bzu czarnego uszczelniają i wzmacniają naczynia krwionośne, rozszerzają naczynia wieńcowe, poprawiając krążenie krwi w obrębie serca. Ułatwiają odkrztuszanie zalegającej wydzieliny śluzowej w drogach oddechowych. Obniżają gorączkę, działają napotnie. Wzmagają diurezę i wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii. Mają też wpływ spazmolityczny na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego i dróg moczowych. Obecność flawonoidów i fitosteroli działa korzystnie w terapii wspomagającej przerost gruczołu krokowego, zapalenie układu moczowego czy kruchości naczyń krwionośnych. Ponadto do kuracji odtruwających i przeciwzapalnych przy zatruciach i przewlekłych chorobach skóry.
Mniszek lekarski jest środkiem żółciotwórczym, żółciopędnym, wzmagającym diurezę, pobudzającym przemianę materii, odtruwającym, poprawiającym trawienie oraz wspomagającym leczenie otyłości i obniżającym poziom cukru we krwi. Mniszek ma również działanie przeciwmiażdżycowe, zapobiega odkładaniu złogów i kamieni żółciowych w układzie żółciowym, zapobiega zastojom żółci. Jest uznawany za czynnik ochraniający przed uszkodzeniem, marskością i stłuszczeniem wątroby.
Działanie intraktu kasztanowego
Zatem zastosowanie obu win do intraktu kasztana będzie wspomagać leczenie stanów zapalnych stawów, artretyzmu, reumatyzmu, będzie uszczelniać naczynia krwionośne, zapobiegać odkładaniu się blaszek miażdżycowych, oczyszczać nie tylko krew, ale cały organizm. Będzie również działać moczopędnie i usuwać toksyny i odpady przemiany materii stymulując funkcjonowanie trzustki i wątroby. Będzie działać przeciwzakrzepowo, uelastyczniać naczynia krwionośne i regenerować tkanki. Przygotowany intrakt wskazany jest dla osób z chorobą wieńcową, miażdżycą, cukrzycą, otyłością, żylakami. Wszystkie te choroby wiążą się ze sobą, często towarzyszą sobie nawzajem. Aby efekt leczniczy był widoczny należy pić wino co najmniej 3-4 miesiące. Ja popijam sobie profilaktycznie lub robię kuracje 3-4 tygodniowe, średnio 2 razy do roku.
Bardzo lubię wina kwiatowe. Są pachnące, bardzo aromatyczne, delikatne w smaku i konsystencji. Już czekam z utęsknieniem na nową porcję kwiatów, z których będę mogła przygotować te pachnące fermenty.
I Wam życzę zdrowotności na co dzień
Niezłe Ziółko
Ps.
Pamiętajcie, aby pączki zmielić (moje pozostały w całości, jako piękna dekoracja do zdjęcia, które niewątpliwie zmielę, aby wydobyć jak najwięcej składników leczniczych).

2 Comments

Add Yours
  1. 1
    lucysia 11

    No chyba zrobię.Brzmi bardzo medycznie a i zdrowe jest a nie chemiczne.U mnie brak wina mniszkowego,za to miód jest i owszem.Znaczy się trzeba brać się do pracy.Mniszek kwitnie,a zaraz za nim bez.Przygotowania na następny rok zacznę.
    Dzięki za super przepis.

    • 2
      admin

      Witam, tak 🙂 przygotowuję to wino dla moich rodziców, którzy potrzebują wzmocnienia żył, uszczelnienia, zlikwidowania stanów zapalnych, oczyszczenia nieco organizmu po zimie, itd., itd. Wino jest smaczne, bardzo lekkie, zresztą wypija się niewielkie ilości:) a już czas na pączki kasztana, ważne aby miały łuski i by były lepkie. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *